Autorzy: Ksawery Stawiński, Adam Jankowski
09.12.2024 – Upadek reżimu Assada w Syrii. Utrata istotnego sojusznika Moskwy na Bliskim Wschodzie.
W dniu 8 grudnia 2024 r., po niecałych dwóch tygodniach ciągłych walk w północno-zachodniej części Syrii, grupa rebeliantów Hayat Tahrir al-Sham (HTS) zajęła stolicę Damaszku, co spowodowało ucieczkę byłego prezydenta Syrii Baszara al-Assada do Moskwy i przypieczętowało koniec rządów Assadów. Rosja, będąc głównym sponsorem reżimu w Syrii, zapewniała mu wsparcie wojskowe, finansowe i polityczne. W zamian za to mogła utrzymywać bazy wojskowe w Tartusie i Chmejmin. Obalenie al-Asada oznacza dla Moskwy utratę kluczowego sojusznika w regionie, co osłabia jej pozycję wobec takich państw jak Turcja, Izrael czy Iran. Ankara i Tel Awiw nie będą już musiały konsultować z Rosją swoich działań wojskowych w Syrii, a wspólne poparcie dla al-Asada było istotnym elementem łączącym Moskwę z Teheranem. Znaczna część rosyjskiego komponentu wojskowego (lotnictwo, marynarka wojenna, personel wojskowy) stacjonującego w Syrii została wycofana. Przyszłość kluczowych baz wojskowych oraz lotnisk nie jest jeszcze ustalona. Najprawdopodobniej Rosja będzie czyniła starania, aby dojść do porozumienia z nowymi władzami Damaszku i podtrzymać funkcjonowanie istniejącej infrastruktury wojskowej, gdyż jest ona istotna dla Moskwy z geopolitycznego punktu widzenia. Pierwszym krokiem ze strony Kremla ku polepszeniu relacji z nową władzą Syrii stało się wykreślenie organizacji HTS z listy ugrupowań terrorystycznych. Hayat Tahrir al-Sham stanowią większość w szeregach syryjskich rebeliantów i nowa administracja państwowa najprawdopodobniej będzie tworzona właśnie przez członków tej grupy.
10.12.2024 – Rosyjska Duma Państwowa opracowuje przepis umożliwiający usunięcie Talibów z listy grup terrorystycznych
Rosyjski parlament zatwierdził przepisy, które pozwolą Sądowi Najwyższemu na usunięcie talibów i innych wcześniej „wskazanych organizacji terrorystycznych” z listy zakazanych grup. Ustawa ta najprawdopodobniej ma na celu utorowanie Rosji drogę do normalizacji stosunków z talibami, którzy przejęli władzę w Afganistanie w sierpniu 2021 r. Prezydent Władimir W. Putin określił talibów jako sojuszników w walce z terroryzmem, mimo że od lutego 2003 r. Moskwa oficjalnie wymienia tę grupę jako organizację terrorystyczną. Nowo zatwierdzone przepisy pozwoliłyby na złożenie petycji o usunięcie z zakazanej listy. Ustawa ma zostać poddana kolejnym przeglądom w parlamencie zanim zostanie wysłana do W. Putina w celu ostatecznego zatwierdzenia. Rosyjscy deputowani przekonują, iż usunięcie talibów z zakazanej listy nie będzie równoznaczne z formalnym uznaniem ich rządu, zauważyli również, że restrykcyjna polityka talibów – w szczególności ograniczająca prawa kobiet – pozostaje przeszkodą dla pełnego zaangażowania dyplomatycznego. Próba poprawy wizerunku Talibów w Federacji Rosyjskiej to w rzeczywistości odzwierciedlenie pragmatycznego podejścia Moskwy do bezpieczeństwa regionalnego. Ocieplenie stosunków Rosji z talibami ma miejsce w kontekście rosnącego zagrożenia bezpieczeństwa ze strony grup bojowników działających w Afganistanie i na Bliskim Wschodzie, co dodatkowo zachęca Moskwę do szukania dyplomatycznej elastyczności.
16.12.2024 – Dwa rosyjskie tankowce zatonęły w Cieśninie Kerczeńskiej.
Z początku rosyjskie władze poinformowały, iż dwa tankowce zostały poważnie uszkodzone na Morzu Czarnym, powodując wyciek ropy. Okazało się jednak, że kadłuby statków są złamane na pół i nie da się zapobiec zatonięciu jednostek. Operacja ratunkowa z udziałem holowników, helikopterów i ponad 50 ratowników pozwoliła uratować 13 członków załogi jednego tankowca, po czym została zawieszona z powodu złej pogody. Załoga drugiego tankowca również została uratowana. Przyczyna pęknięcia oraz zatonięcia tankowców nie jest znana. Władimir Putin ogłosił powstanie komisji na czele z Witalijem Sawieljewem w celu zbadania okoliczności wypadku. Wyciek mazutu ze zbiorników okrętowych doprowadził do katastrofy ekologicznej. Rosja ogłosiła w regionie stan wyjątkowy w celu eliminacji zanieczyszczenia. Przy usuwaniu skażonego osadu na wybrzeżu w Anapie pracowało około 10 tys. Osób. Moskwa do usunięcia skutków katastrofy używa również specjalnej floty przeznaczonej do zwalczania tego typu sytuacji kryzysowych. Całkowita skala skażenia nie została jeszcze w pełni oszacowana.
17.12 HTS to już nie jest organizacja terrorystyczna
Państwo Rosyjskie wprowadziło nowe prawo, które stwarza możliwość anulowania statusu organizacji terrorystycznej ugrupowaniu, które zostało wcześniej za takie uznane. Wystarczy, że sąd uzna, że organizacja ta przestała uprawiać terroryzm. Dzień przed nowelizacją Ramzan Kadyrow – przywódcza muzułmańskiej republiki Czeczenii, nawoływał do unormowania stosunków z HTS w celu ustabilizowania sytuacji w Syrii. Bardzo prawdopodobne, że za decyzją stało jednak co innego niż troska państwa moskiewskiego o dobrostan obywateli Bliskiego Wschodu.
Razem z upadkiem Assada upadło również odwieczne Rosyjskie marzenie o posiadaniu autonomicznych portów na południe od Morza Czarnego. Wspierany przez Rosjan watażka wydzierżawił Moskwie port morski w Tartusie, który stanowi jedyną takiego rodzaju instalację wojskową Rosji w basenie Morza Śródziemnego. Pozwala on Moskwie na roztaczanie swojego wpływu na Afrykę i Bliski Wschód bez konieczności przepływania przez cieśninę Bosfor, którą Turcy mogą zamykać i otwierać wedle swojego uznania. Analogiczną rolę grała dla Rosjan baza lotnicza w Humajmin. Obecnie los rosyjskich baz w Syrii waży się.
HTS może zostać nakłoniona do współpracy poprzez udzielenie pomocy w legitymizacji jej nowo ustanowionego reżimu na arenie międzynarodowej. Warto pamiętać, że Hajat Tahrir asz-Szam to jest tak naprawdę odłam Al-Ka’idy, operujący na terenie Syrii, który dokonał rebrandingu w 2017 roku, aby odciąć się od ostracyzmu na arenie międzynarodowej, który nałożony został na ugrupowanie odpowiedzialne za ataki z 11 września.
Sytuacja jest rozwojowa i zmienia się każdego dnia, kiedy mgła wojny opadnie, będziemy mogli przyjrzeć się dokładnie wynikom działań dyplomatycznych obydwu stron. Los rosyjskiego projektu śródziemnomorskiego nie został jeszcze przesądzony.
17.12 Zabójstwo Generała Kiriłłowa
Rankiem na prospekcie Riazańskim w Moskwie doszło do wybuchu bomby, która zabiła Generała Kiryłłowa oraz jego asystenta – Ilje Polikarpowa. Służący w armii mężczyźni wychodzili z budynku przy wejściu, przy którym zaparkowano elektryczną hulajnogę wypełnioną ładunkiem wybuchowym. Został zdetonowany zdalnie przez 29 letniego najemnika z Ubekistanu – Ahmad Kurbanow działającego na zlecenie służb ukraińskich. Jak donosi Komitet Śledczy za wykonanie zadania miał on otrzymać 100 tyś. Dolarów oraz możliwość wjazd do jednego z państw Europy. Pojmany przez FSB przyznał się do winy. Prawdopodobnie FSB zatrzymało jeszcze jedną podejrzaną osobę.
Igor Kiryłłow był generałem Obrony Nuklearnej, Chemicznej i Biologicznej rosyjskiej armii. Dzień przed jego śmiercią na oficjalnych kanałach komunikacyjnych SBU pojawiło się oświadczenie, w którym służby Ukrainy na podstawie procesu in absentia, wydały wyrok na generała. Oskarżono go o zbrodnie wojenne. Przestępstwem dokonanym przez Kiryłłowa miało być użycie na wojskach Ukrainy zakazanej broni chemicznej. Od początku inwazji zanotowano prawie 5 tysięcy przypadków użycia takiego rodzaju broni na rozkaz Kiryłłowa. Środkami jakimi przenoszono taką broń były granaty K-1, często spuszczane na terytorium Ukraińców za pomocą dronów.
Środki o których tu mowa to CS(gaz łzawiący) i CN(gaz powodujący objawy tożsame do gazu łzawiącego). Były one używane na liniach frontu podczas najbardziej krwawych walk w celu wygonienia z okopów żołnierzy ukraińskich. Uciekając przed duszącym, bolesnym gazem wojskowi mieliby wpadać z bezpiecznych pozycji wprost na linię strzału wroga.
FSB potwierdza, że odpowiada za zamach. Kiryłłow jest najwyżej postawionym dygnitarzem wojska Rosyjskiego, który zginął poza linią frontu podczas tej wojny.
18.12 Chińczycy i Rosjanie na duńskiej Arktyce
Co roku służby wywiadowcze Danii publikują obszerny raport o stanie bezpieczeństwa kraju. Dokument zatytułowany ,,UDSYN 2024” prezentuje perspektywę zagrożeń jakie mogą utrudniać funkcjonowanie państwa w roku 2025. Duża część publikacji skupia się na kwestii Rosji oraz sposobach jakimi Moskwa destabilizuje Zachód. Oprócz tych lejtmotywów kremlowskiej dywersji tekst eksploruje perspektywę zagrożenia związanego z ekspansją Rosji na tereny Arktyki. Służby wywiadowcze Danii, działające przecież na zlecenie jednego z państw arktycznych, szczegółowo opisują w raporcie nowe zagrożenia, które tworzy duet Moskwa – Pekin na biegunie północnym.
Rosja ma ambicje lepszego wykorzystywania terenów Dalekiej Północy. Region bogaty w zasoby naturalne jest również bardzo istotny strategicznie. Flankuje on Europę od Północnego Wschodu oraz stanowi najkrótszą drogę dla bombowców strategicznych oraz pocisków nuklearnych pomiędzy Azją a Ameryką Północną. Już teraz Rosjanie coraz prężniej działają na Półwyspie Kolskim rozbudowując swoją infrastrukturę wojskową w tym regionie, zwiększając tym samym swoją militarną obecność. Biorąc pod uwagę fakt, że granice jurysdykcji pomiędzy państwami arktycznymi są nieuregulowane stwarza to potencjał do poważnych precedensów na Oceanie Arktycznym. Już teraz Rosja nie respektuje w pełni konwencji ONZ o prawie morza na swoich północnych wodach.
Ambicje Moskwy może ją jednak przerastać. Coraz dłużej trwająca wojna na Ukrainie i wiążące się z nią problemy gospodarcze, które wynikają z przestawienia gospodarki na tory wojenne, uniemożliwiają szybkie i duże inwestycje w regionie Oceanu Arktycznego. Rosji z pomocą przychodzą Chińczycy. W zamian za dostęp do zasobów Dalekiej Północy oraz możliwości militarnego wykorzystywania regionu dla swoich celów są oni skłonni pomóc Rosjanom w przeprowadzeniu najważniejszych inwestycji. Pekin nie jest państwem Arktycznym, pomimo tego rości sobie prawa do swojej obecności na północy co zwiększyłoby znacząco jego pozycję na świecie. Ta chińska filozofia została zawarta poprzez przyjęcie pustosłownego miana ,,Near-Arctic State”.
Arktyka daje Chinom nie tylko zasoby, ale także i nowe trasy żeglugi. Północna Droga Morska to przestrzeń wodna pomiędzy lądolodem Arktyki a północną Rosją. Kierowanie statków tą trasą pozwala na ominięcie Cieśnin Suezu oraz Malakka oraz znacząco skraca trasę dostaw towarów z Chin do Europy, zwiększając ich konkurencyjność. Kluczem do sukcesu są lodołamacze, oraz dobre relacje z Rosją.
Duńczycy przewidują zaostrzanie się rywalizacji pomiędzy państwami na Arktyce.
28.12 Nowa polityka zwalczania ekstremizmu
28 Grudnia Putin zaakceptował nową strategię zwalczania ekstremizmu w Rosji. Omawiany dokument przygląda się zjawisku rusofobii, objawiającej się w dyskryminacji rosyjskiej kultury, języka, obywateli. To właśnie jest kwintesencja ekstremizmu w rozumieniu kremlowskich decydentów. Tekst definiuje Ukrainę jako państwo wyjątkowo rusofobiczne, będące źródłem tejże idei, która propagowana jest przez Kijów tym chętniej, że pozostaje ona w zgodzie z domniemanymi wartościami nazistowskimi, którym w opinii Moskwy Ukraina hołduje. Aby zapobiegać rozprzestrzenianiu się tak rozumianego ekstremizmu państwo wprowadza politykę dot. „prowadzenia ewidencji osób, które opuściły granice Federacji Rosyjskiej w celu uczestnictwa w działalności organizacji ekstremistycznych, jak również odbycia szkolenia w ośrodkach szkoleniowych nieprzyjaznych państw, w działalności których występują oznaki ekstremizmu” jak podaje serwis informacyjny Meduza.
Niebezpiecznym objawem wrogiej interwencji, motywowanej ekstremizmem, jest destabilizacja państwa za pomocą nieuzgodnionych z administracją państwową protestami. Poprzez manipulowanie opinią publiczną mogą one przekształcić się w zamieszki. W tym kontekście warto nadmienić, że za ekstremizm uważana jest również próba propagowania narracji o konieczności dekolonizacji Rosji. Według Kremla powinna ją zastąpić ,,prawda” historyczna o trwałości i jedności narodu Rosyjskiego (z jednej strony może być to narracja wymierzona przeciwko tendencjom separatystycznym wewnątrz kraju, a z drugiej strony podstawa dla narracji o oderwaniu ,,staroruskich” ziem ukraińskich od macierzy). W tym samym czasie Moskwa zaostrzyła przepisy dot. Powstań zbrojnych przeciwko władzy państwowej. Od teraz za próbę wewnętrznej destabilizacji kraju grozi dożywocie, a najmniejszy wyrok jaki można otrzymać za to przewinienie to 20 lat więzienia. Terrorystów i rebeliantów nie obejmują ułaskawienia i amnestie. Obcokrajowcom za ,,pomoc wrogom” grozi do 15 lat więzienia. Jednocześnie definicja ekstremisty rozszerza się.
Dokument mocno sugeruje, że akty rusofobii mogą być wykonywane rękoma Ukraińców, ale także że za ich działaniami stoją jeszcze inne wrogie państwa. Według kremla jest to element wojny hybrydowej. Nie trudno zgadnąć, że tajemniczy wróg pociągający za sznurki to USA, ewentualnie ,,kolektywny Zachód”, na co wskazują inne wypowiedzi Putina.
Dokument jest istotny dlatego, że stanowi skodyfikowanie obecnej od początku pełnoekranowej inwazji narracji o konieczności denazyfikacji Ukrainy, włączeniu jej ziem do Rosji, oraz przeciwdziałaniu wpływom Zachodu.
29.12 Ławrow odrzuca propozycję pokojową Trumpa
Minister MSZ Rosji – Siergiej Ławrow, wystosował oficjalne dementi w sprawie potencjalnego rozejmu z Ukrainą, zawartego w przypadku dojścia przez Trumpa do władzy. Kreml czuje się na tyle silnie, że zamierza kontynuować działania wojenne bez względu na ambicje prezydenta-elekta. Kremlowscy decydenci uważają, że będą w stanie pozyskać dla ich kraju więcej niż jedynie okupowane terytoria Ukrainy jeżeli wojna będzie trwać nadal.
Ławrow wskazuje na dwa główne założenia planu Trumpa (opublikowanego na łamach WSJ), które w jego optyce wykluczają przystąpienie do stołu rokowań:
1 – odroczenie terminu przystąpienia Ukrainy do NATO na 20 lat
2 – wprowadzenie DMZ na obecnej linii frontu, której pilnowałyby wojska Europejczyków
De facto oznacza to, że Rosja po prostu odrzuca plan Trumpa w całej jego rozciągłości. Składa się on bowiem z jeszcze tylko jednego czynnika (3 – zrzeczenia się przez Ukrainę swoich okupowanych terytoriów na rzecz Rosji), z którym Ławrow polemizować nie będzie.
Odpowiedź Rosjan jest krótka i konkretna – Trump musi przygotować dla Moskwy inny plan. Prezydent-elekt przewidział jednak scenariusz, w którym to Rosjanie nie chcą kończyć wojny. W takim wypadku Ukraina zostanie wsparta potężną dawką wsparcia militarnego i finansowego podczas gdy na Rosje zostaną nałożone dotkliwe sankcje.
Warto nadmienić, że pierwsza reakcja Kremla na przyjazny gest Amerykanów była pozytywna. Chociaż nie konkretny plan, ale myśl o pokoju zaaprobował sam Putin. Rosjanie zdecydowali się podbić stawkę.
Ławrowowi przeszkadza:
1 – Przystąpienie do NATO państw byłego Bloku Warszawskiego
2 – Domniemana ,,rusofobiczna” polityka Kijowa wobec Rosjan mieszkających na Ukrainie
Rosjanie cały czas grają o uzyskanie scenariusza maksimum, zawartego w niesławnym ultimatum Kremla wobec NATO w grudniu 2021, na kilkanaście tygodni przed pełnoskalową inwazją.




























Comments are closed.